O autorze
Grzegorz Miśta: specjalista od kilkunastu lat pracujący dla branży interactive i mobile. Doświadczenie w digital marketingu zdobywał przy projektach dla polskich jak i zagranicznych firm. Entuzjasta projektowania użytecznych interfejsów webowych odpowiadających na potrzeby użytkowników oraz cele biznesowe. Obecnie Dyrektor marketingu w ActiveMobi. Wyznawca digitalowej filozofii „mobile first”.

Phantastyczny phablet? Czyli co się dzieje w mobile…

Laptopy, smartfony i tablety to trzy główne urządzenia za pomocą których komunikuje się współczesny użytkownik i które od kilku lat wiodą prym na rynku międzynarodowym. Wraz z rozwojem i rosnącym popytem na nowe technologie, najwięksi producenci zdecydowali się na połączenie tych urządzeń i tak oto w sklepach możemy kupić zarówno połączenie laptopa z tabletem jak i połączenie smartfona z tabletem. Na chwilę obecną, zdecydowaną przewagę nad tymi dwoma rozwiązaniami ma połączenie smartfona z tabletem. Przez ostatnie kilka lat obserwujemy wzrost zainteresowania użytkowników telefonami z większym ekranem. Coraz częściej użytkownicy mobilni chcą mięć większy komfort, oglądając filmy na smartfonie czy korzystając z internetu.

Co kryje się pod nazwą “phablet”?
Na sklepowych półkach jest coraz więcej telefonów z przekątną powyżej 5 cali (ale do 6.9 cala – poziom od 7 cali stanowią tablety), którym została przypisana niekoniecznie zgrabna nazwa phablet, czyli połączenie smartfona z tabletem. Phablet został stworzony, aby wykorzystać wygodę smartfona i potencjał większego ekranowo tabletu. Cechuje je zwiększona siła, szybsza i lepsza grafika, ulepszona wydajność sprzętowa, a to wszystko dzięki rozmiarowi. Większe wymiary phabletów sprawiają, że nie tylko użytkownicy końcowi, ale też producenci są usatysfakcjonowani, gdyż większy rozmiar telefonu zdecydowanie uelastycznia możliwość doboru lepszego osprzętu, który z roku na rok ma mniejsze rozmiary. Co za tym idzie, phablety będą jeszcze szybsze i lepsze, a wszystko po to, aby mobilna rozrywka była jeszcze płynniejsza i przyjemniejsza.

Koncerny telefonii komórkowej zauważyły już ten trend i podążając śladami Samsunga i jego rodziny Galaxy Note, której telefony zaliczają się do pierwszych słynnych phabletów, produkują coraz to nowsze i większe phablety, bijąc się o udział w rynku. Urządzenia te sprawiają, że posiadanie oddzielnie tableta i smartfona nie ma już większego sensu. Na samym początku popularyzacji phabletów konsumenci i recenzenci twierdzili, że są one dziwne, niepraktyczne i za duże. Niemniej jednak wraz z upływem czasu okazało się, że phablety to nie chwilowa moda – wydają się być one logiczną konsekwencją rozwoju mobilnej technologii.

Jak wygląda sprzedaż phabletów na świecie?
Jak się okazuje niektóre rynki przyjęły phablety lepiej od innych – wysoka sprzedaż została zanotowana w Azji, natomiast w USA nie cieszyły się jak dotąd większym zainteresowaniem. “Phablety są popularnymi urządzeniami w Azji, natomiast w Polsce są miłym dodatkiem i uzupełnieniem portfolio, dedykowanym bardzo wyselekcjonowanej grupie fanów najnowszych gadżetów technologicznych.” – mówi Agnieszka Jaśkiewicz, Head of Marketing Poland w Sony Mobile Communication Inc. Sukces phabletów na największym kontynencie może być spowodowany tym, że duża część Azjatów codziennie przebywa setki kilometrów dojeżdżając do pracy. Podczas takiej podróży łatwiej i bardziej komfortowo jest obejrzeć film czy ostatni odcinek ulubionego serialu na trochę większym ekranie, zaoszczędzając przy tym pieniądze przez zakup tylko jednego sprzętu zamiast dwóch oddzielnych.

Święta, święta i...Apple

Wg danych Market Monitor z pierwszego kwartału 2014 roku wynika, że to Apple jest najczęściej wybieraną marką w USA jeśli chodzi o smartfony. Dlatego niewątpliwie jednym z czynników, które będą przyczyniały się do dalszego rozwoju rynku phabletów na rynku amerykańskim ale również międzynarodowym, jest właśnie Apple. Przekątna wyświetlacza iPhone’a 6 Plus wielu wprawiła w osłupienie, biorąc pod uwagę fakt, że Apple bardzo długo wstrzymywało się ze znacznym powiększaniem ekranów w swojej gamie telefonów. Z opinii klientów wynikało, że wolą oni korzystać ze smartfonów tylko jedną ręką, jednak Apple zaryzykowało i obok mniejszego, 4,7 calowego iPhona 6 wyprodukowało również zdecydowanie większego, 5,5 calowego iPhone 6 Plus.

Apple trafiło w dziesiątkę, a ryzyko się niezaprzeczalnie opłaciło. Według Flurry, firmy analizującej rynek mobilny, w okresie świątecznym, między 19 a 25 grudnia, Apple iPhone 6 był najczęściej aktywowanym urządzeniem na świecie. Natomiast iPhone 6 Plus, czyli Apple’owski pierwszy phablet, zdołał znaleźć się w pierwszej piątce najczęściej aktywowanych urządzeń mobilnych w tym okresie. Dzięki temu, w porównaniu z okresem świątecznym w 2013 roku, liczba aktywowanych phabletów wzrosła o ponad 300%!

Co dalej z phabletami?

Trend phabletów panujący na rynku potwierdzają badania firmy Canalys przedstawione na infografice Statista, które pokazują, że w pierwszym kwartale 2014 roku ⅓ smartfonów przekazanych do dystrybucji miała wyświetlacz 5 cali i większy. W porównaniu z 2013 rokiem rynek phabletów wyprzedził tempo wzrostu reszty rynku smartfonów. Czy już wkrótce będziemy mogli kupować tylko phablety, a produkcja mniejszych urządzeń zostanie zaprzestana?
Trwa ładowanie komentarzy...